Pomysły na prezent dla bliskich

Pomysły na prezent dla bliskich

Witajcie!

Wiem, że do świąt pozostało jeszcze bardzo duużo czasu ale wiecie jak to szybko zleci? W mgnieniu oka! :)
A poza tym czasami nie potrzeba żadnej okazji żeby obdarować bliskich.

Z tego powodu przygotowałam Wam zestawienie kilku pomysłów na prezent dla przyjaciółki, mamy, siostry, kuzynki czy dziewczyny.

1. Biżuteria - moim zdaniem zawsze jest dobrym pomysłem na obdarowanie kogoś na kim nam zależy. Wybór jest ogromny, jednak moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem będzie delikatna bransoletka, którą obdarowana osoba będzie mogła założyć na co dzień lub specjalne okazje.
Podpowiem Wam, że sama mam dla Was taką niespodziankę - po więcej informacji zapraszam na Instagram :)

moje propozycje:
bransoletka z rozetą prezent
srebrna bransoletka
bransoletka z perłą
więcej modeli znajdziecie na stronie SOTHO.PL

2. Książka - chyba nie muszę mówić jak wspaniały jest to pomysł? ;) Jeśli macie problem ze stwierdzeniem czy osoba, czytała taką czy inną pozycję powiem Wam, że wybór nowości na rynku wydawniczym jest ogromny, każdy znajdzie coś odpowiedniego, w dodatku książki nie są drogie, dlatego mając ograniczony budżet nie nadwyrężycie go zbyt mocno. 
Jeśli nie znam wystarczająco gustu obdarowywanej osoby decyduję się na powieść obyczajową poradnik lub książkę z przepisami lub ciekawostkami. A jeżeli jakaś książka bardzo mi się spodobała i uważam, że każdy powinien ją przeczytać chociaż raz w swoim życiu dyskretnie podpytuję czy daną pozycję już czytał, pod pretekstem obgadania wrażeń :) 

moje propozycje:

 "Sekrety zwierząt" - Fleur Daugey (premiera 26.10.2017)
książka na prezent

"Food Farmacy. Przepisy." - Lina Nertby Aurell, Mia Clase 
(premiera 6.11.2017)
książka na prezent

3. Płyta z muzyką 
Jeśli powiecie, że nie wiecie jakiej muzyki słucha bliska Wam osoba to wybaczcie, ale nie uwierzę. 
Wiem, że każdy lubi co innego jednak pozwólcie, że przedstawię Wam kilka propozycji, z których myślę, że większość powinna być zadowolona.

Queen
płyta na prezent


Lana del Rey 
płyta na prezent


Tracy Chapman
płyta na prezent


4. Perfumy
W tym wypadku dobrze jest wiedzieć co dana osoba lubi. Nie ma nic gorszego niż dostać flakon perfum, których się nie znosi. 

Mój faworyt w tym zakresie niezmiennie od lat:

                                                  DIOR - Miss Dior

jakie perfumy na prezent dla dziewczyny


5. Kosmetyki
Kiedyś miałyśmy z przyjaciółką taki zwyczaj, że obdarowywałyśmy się z okazji urodzin kosmetykami, które musiałybyśmy sobie prędzej czy później kupić same. 
Moje propozycje:
bath and body works

yves rocher prezent dla przyjaciółki
Yves Rocher
6. Zegarek
Powiem Wam, że klasyczny, prosty pewnie nigdy nie wyjdzie z mody. A osoba, którą obdarujecie na pewno będzie zadowolona jeśli wybierzecie minimalistyczny model, który tak na prawdę pasuje na każdą okazję.

Moje propozycje:
dw watch prezent
klasyczny zegarek dla dziewczyny

Mam dla Was rabat -15% na zakupy na stronie DanielWellington na cały asortyment. Wystarczy, że przy składaniu zamówienia wpiszecie kod BEATAKOBIELA 
Kod jest ważny do 15.11.2017 r. 

Na ten moment to tyle. To takie moje TOP6, które będę brała pod uwagę w najbliższym czasie :)
Jestem strasznie ciekawa jakie są Wasze pomysły na prezenty, dajcie znać w komentarzu :)

A tymczasem raz jeszcze serdecznie zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie, który znajdziecie tu --> KONKURS

Seria ~ Polowanie na Pliszkę - Hanna Greń

Seria ~ Polowanie na Pliszkę - Hanna Greń

Polowanie na pliszkę

Moi drodzy, dzisiaj recenzja nie jednej, a aż dwóch książek! Mowa tu o serii Polowanie na Pliszkę, autorstwa Hanny Greń.
Książki jakie ukazały się w serii to:

  1. Jak kamień w wodę
  2. Światełko w tunelu. 


O całej serii dowiedziałam się za sprawą premiery drugiego tomu, ale głupio byłoby czytać drugi nie znając fabuły pierwszego.
Tak więc dzisiaj krótka recenzja zbiorcza obu części.

Pierwszy tom przeczytałam w jeden wieczór, więc łatwo można dojść do wniosku, że to dość szybko jak na mnie, ale powodem tutaj jest zapewne gatunek jaki autorka reprezentuje. Bo są przecież aspekty psychologiczne - które w książkach i filmach uwielbiam, akcja dzieje się szybko a i najważniejsze - zakończenie, które zwaliło mnie z nóg. 3X TAK dla tej książki.
Powieść posiada wszystkie te cechy, które w literaturze lubię najbardziej. Czyta się szybko, wszystko jest uporządkowane. Nie ma jakiś dziwnych nikomu nie potrzebnych opisów, ani zawiłości. Wszystko dopracowane na tip-top. Czytelnik się nie męczy, tylko chłonie całą powieść w mgnieniu oka.
Autorka w tej części poruszyła bardzo wiele ważnych kwestii, które są jakby nie było ponadczasowe, m.in samo pokazanie jak przewrotne może być życie, czy relacje międzyludzkie - niekoniecznie te dobre. Więcej nie zdradzę, bo nie chcę spoilerować :)
Za zakończenie miałam ochotę Panią Hannę zabić... ale przecież właśnie takie - zaskakujące i intrygujące lubię najbardziej :)

Światełko w tunelu

Drugi tom to już zupełnie inna historia... główna bohaterka, mnie bardzo mocno irytowała od samego początku jak się tylko pojawiła, momentami myślałam, że zwyczajnie odłożę tę książkę i dam sobie spokój. Ale byłam ciekawa.. bo autorka ma wyjątkowy dar wzbudzania w czytelniku ciekawości.  Tyle, że w tej historii nawet lekkie i przyjemne pióro Pani Hanny nie pomogło... Cała historia okazała się jakaś taka nijaka.

O ile pierwszą część oceniam na mocne 9/10, tak dla drugiego tomu mogę dać tylko 5/10. 

Mimo wszystko polecam sięgnąć po literaturę Pani Hanny, gdyż ma na prawdę dar lekkiego pióra. Mało jest polskich autorów, których czytam i których czyta się dobrze. Panią Hannę wpisuję na listę autorów, do których będę wracać, za tom pierwszy, który był świetny - ale jeśli jeszcze raz popełni książkę w stylu tomu drugiego to nie będzie przebacz...


Za książki dziękuję 
replika
Instagram - do czego to wszystko zmierza

Instagram - do czego to wszystko zmierza

Dzisiaj nie będzie recenzji książki. Jednak zachęcam do zrobienia sobie kawy/herbaty czy czegoś co lubicie, przeczytania i podzielenia się swoim zdaniem :)

króki wstęp.

Kiedy zakładałam Instagram wszystko było pięknie, ładnie i kolorowo. 
Było to w roku 2012, kiedy Facebook kupował tę aplikację liczącą raptem 30 milionów użytkowników (w kwietniu tego roku zanotowano ich już 700 milionów), jednak nic wtedy nie zapowiadało, że stanie się to co się dzieje obecnie.
Aplikacja była dobrą alternatywą i miejscem do poznania ludzi, których łączą te same pasje. Co prawda jeszcze wtedy prowadziłam prywatne konto, na którym wrzucałam słabej jakości zdjęcia, różnych przypadkowych rzeczy. Nie przejmowałam się czy obserwatorów mi przybywa czy ubywa, ani czy dostanę serduszko za wstawione zdjęcie. Obserwowałam głównie znajomych z uczelni i pracy. 
Trwało to wszystko 4 lata. 
Instagram - czyli do czego to wszystko zmierza

początki bookstagrama.

W 2016 zaczęłam obserwować konta bardziej tematyczne, w tym książkowe, kawowe, itp. Zainspirowałam się i bach! w jeden dzień dumna założyłam swoje konto książkowe. Później dołączył Tom, a jeszcze później kawa :) Wraz ze wzrostem followersów zaczęło mi co raz bardziej zależeć, aby zdjęcia które wstawiam były dobrej jakości. Kupiłam nowy telefon, bo w starym obiektyw wołał o pomstę do nieba. Wszystko szło pięknie i ładnie... poznawałam co raz więcej z Was i cieszyłam się każdym dniem, aż do pewnego momentu. 

Od mniej więcej maja tego roku coś się zmieniło. Najpierw usunęli chronologię zdjęć, przez co zamiast widzieć najnowsze posty widzę raz post z przed minuty, by po chwili zobaczyć z przed 4 dni, to przełożyło się na znaczny spadek zasięgów. 
Później pojawiły się posty sponsorowane, które nie wiem jak Wam, ale mi dosłownie zalały tablicę. Był taki tydzień, że na 10 zdjęć widziałam 5 sponsorowanych. I o zgrozo były to jakieś salony fryzjerskie - położone 300km ode mnie, albo pieluchy dla dzieci, których przecież nie mam. Później chyba to poprawili, bo liczba się znacznie zmniejszyła. Po tych wszystkich kombinacjach zaczęłam się mocno interesować tym co wprowadza Instagram i czemu to wszystko ma służyć (teraz już wiem, że i tu zadziałało przysłowie - jeśli nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze).

zmiany.


Po przeczytaniu wieeelu artykułów, przekopaniu kilku forów i zapoznaniu się z opiniami użytkowników, dowiedziałam się, że np. jest takie zjawisko jak 'shadowban', polega to na tym, że Instagram nakłada takiego bana na dane konto i wrzucane zdjęcia nie są widoczne pod danymi hasztagami. Podobno trzeba się mocno postarać, żeby takiego bana dostać, ale nikt do końca nie wie co trzeba przeskrobać, więc ciągle lepiej mieć się na baczności. Podobno ktoś kto wrzuca non stop te same tagi może dostać tzw. shadowban. 
Nie wiem czy wiecie, że istnieje również cała masa tagów, które są zablokowane i jednym z nich jest np. #books - podobno dlatego, że jest podobne do #boobs. Co za absurd... no ale jednak!  

Tagi, które są zablokowane nie pokazują wogóle nowych postów. Taki komunikat wygląda tak: 

Instagram - czyli do czego to wszystko zmierza



Co dalej? 

limity. 

Były one zawsze, jednak Instagram na prawdę zaczął robić porządki - co mnie nie zdziwiło, bo faktycznie ilość fejkowych kont lub tych które szerzą treści pornograficzne i inne niezgodne z Regulaminem były ogromne. I sama często zgłaszałam takie konta do likwidacji. 
I znowu - wszystko by było pięknie i ładnie, jednak coś jest zdecydowanie nie tak. Zwykłych użytkowników biorą za spamerów - sama tego właśnie doświadczam (od trzech dni mam zablokowaną możliwość dawania ludziom serduszek), bo podobno robiłam to w niewłaściwy/zbyt szybki sposób. Jeśli się mylą mogę oczywiście to zgłosić - zgłaszałam. Nie działa. 

Instagram - czyli do czego to wszystko zmierza


Przeżyję,  w końcu to tylko aplikacja. 
Jednak na prawdę szczerzę współczuję firmom, dla których Instagram (jak i inne social media) to narzędzie do pozyskiwania potencjalnych klientów oraz komunikacji z rynkiem. 
Współczuję również osobom, które mają wiele współprac z firmami i te zasięgi są im po prostu na sztuczno ucinane. 

co dalej? nie wiem.

Nie wiem do czego to wszystko zmierza, ale moim zdaniem idzie to w niewłaściwym kierunku. Odbija się na zwykłych użytkownikach, którzy po prostu chcą być aktywni. 

Nie wiem jak Wy, ale ja nie po to obserwuję jakiś profil, żeby widnieć w jego statystykach jako "followers" tylko jeśli już to robię, to znaczy że interesuje mnie to co wrzuca i chciałabym to widzieć! Tylko tyle, ale jednak aż tyle. 

Mam nadzieję, że już teraz jest ktoś kto potrząśnie tymi, którzy wprowadzają te "dobre zmiany" lub ktoś, kto właśnie siedzi z kolejnym kubkiem kawy i tworzy miejsce, które stanie się alternatywą. 
Sama narazie sobie nie potrafię wyobrazić Internetu bez Facebooka czy Instagrama, ale w końcu - wszystko przemija...

"DAN - SHA - RI" - Hideko Yamashita

"DAN - SHA - RI" - Hideko Yamashita

Tytuł: Dan-Sha-Ri 
Autor: Hideko Yamashita
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2017
Premiera: 31.08.2017


recenzja
"Mniej mieć. Więcej być" 
Bo uporządkować otaczającą przestrzeń to uporządkować życie. Trzy filary metody to:
Dan ( 断) czyli odmowa; to powiedzieć „nie” kolejnym nowym, a bezużytecznym rzeczom, które chcą stać częścią naszego życia;
Sha (捨 ) czyli wyrzucanie: to pozbycie się przedmiotów, które przepełniają naszą przestrzeń;
Ri ( 離) czyli odcięcie się: to rezygnacja z przywiązania do rzeczy. Ten stan lekkości i wolności uzyskuje się dzięki powtarzaniu Dan i Sha, prowadzi on do odnalezienia naszego prawdziwego i głębokiego ja.

"Siostrzyczki" - Michael Palmer

"Siostrzyczki" - Michael Palmer

Tytuł: Siostrzyczki
Autor: Michael Palmer
Wydawnictwo: Replika 
Rok wydania: 2017


Pacjenci szpitala Boston Doctors umierają po pomyślnie przeprowadzonych operacjach. Nagle i niespodziewanie. Nikt nie potrafi powiedzieć dlaczego. Tajemnicę znają pielęgniarki należące do Stowarzyszenia Sióstr Życia. Tajnej organizacji działającej na terenie całych Stanów zjednoczonych, której członkinie zabijają nieuleczalnie chorych pacjentów ze względów etycznych, dla ich dobra. Przynajmniej tak wydaje się Christine Beall, która wstrzykuje chorej śmiertelną dawkę morfiny. W ramach Stowarzyszenia działa jeszcze jedna, niewielka grupa pielęgniarek, określająca się mianem Ogrodu, o której istnieniu wie tylko szefowa. Członkinie Ogrodu zabijają dla pieniędzy. Podejrzany o zabójstwo pacjentki młody chirurg David Shelton rozpoczyna własne dochodzenie. za sojusznika ma jedynie piękną Christine...
"Kroniki Jaaru. Księga Luster" - Adam Faber

"Kroniki Jaaru. Księga Luster" - Adam Faber

Tytuł: Kroniki Jaaru. Księga Luster
Autor: Adam Faber
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2017



Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie​ i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.
Fion jest ferem, baśniową istotą. Jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Wpada w ręce niebezpiecznej nimfy Erato​ i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Czy uda się go odnaleźć? Jak Kate, początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato? ​​

Copyright © 2014 kobielove.pl , Blogger